Co jeszcze znajduje się w „Renaissance” trylogii Beyonce?

Podczas gdy ty wciąż wygłupiasz się na „Break My Soul” i „Energy”, jakby wychodziły z mody, wszystko w twoich nastrojach i zostawianie hejterów w tyle, nie zapominaj, że Renaissance to tylko pierwsza część Trylogia albumów Beyoncé. Tylko fakty. Ok… przestań na chwilę krzyczeć. I spójrzcie, Renaissance to już monumentalne wydawnictwo dla Queen Bey. To przyniosło jej kolejne dziewięć nominacji do nagrody Grammy (najwięcej ze wszystkich na Grammy Awards 2023, natch), co doprowadziło ją do remisu w największej liczbie nominacji Grammy wszechczasów w wieku 88 lat z mężem Jayem-Z. Mówiąc o Jayu-Z, jest to równie dobre przejście, jak inne, aby wyjaśnić, co jeszcze, oprócz Renaissance, jest w trylogii Beyonce.

Co jeszcze znajduje się w „Renaissance” trylogii Beyonce?

„Ten trzyaktowy projekt był nagrywany przez trzy lata podczas pandemii” – napisała Beyoncé w notatkach Renaissance. „Czas na wyciszenie, ale także czas, który okazał się najbardziej kreatywny”. Teraz, w środku zbliżającego się exodusu z Twittera, reporter New York Timesa, Kyle Buchanan, najwyraźniej wyjawił, co ma być dwoma kolejnymi tomami Trylogii Beyoncé. „Zanim Twitter przestanie działać, zamiast zmuszać cię do podążania za mną gdzie indziej, powiem ci tylko, co słyszałem o pozostałych dwóch aktach 3-częściowego projektu Beyonce „Renaissance”” — napisał Buchanan na Twitterze. Dodając, że „(drugi akt to album akustyczny, trzeci akt to współpraca z Jayem-Z).”

Warto przeczytać!  [ALBUM] Westside Gunn – 10

Zanim Twitter przestanie działać, zamiast zmuszać cię do podążania za mną gdzie indziej, powiem ci tylko, co słyszałem o pozostałych 2 aktach 3-częściowego projektu Beyonce „Renaissance”

(drugi akt to album akustyczny, trzeci akt to współpraca z Jayem-Z)

— Kyle Buchanan (@kylebuchanan) 18 listopada 2022 r

Akustyczny album Beyoncé jest przeciwieństwem renesansowych rytmów parkietu tanecznego, ale wydaje się, że jego przeznaczeniem jest rozpalić świat w ogniu. Tymczasem nowy wspólny album Beya i Jaya-Z byłby kontynuacją albumu Everything Is Love z 2018 roku, który w tamtym czasie mógł wydawać się jednorazowy. Ale skoro jesteście największą parą hip-hopu, czemu by nie spróbować jeszcze raz?

A co do tej trasy Renaissance i tych teledysków, wciąż nie widzieliśmy…

Warto przeczytać!  Przyszedł z odwróconą kartą Uno: koleś uderzył Karen smakiem jej własnego lekarstwa w biały dzień!