„Inspekcja” to boleśnie osobisty i głęboko relatywny film queer

Recenzje — 57 minut temu

Jordana Searlesa

Jourdain Searles jest pisarzem, komikiem i podcasterem, który…

„Inspekcja” to boleśnie osobisty i głęboko relatywny film queer

The Inspection, debiut reżyserski Elegance Bratton, w którym występują Gabrielle Union, Jeremy Pope i inni, jest teraz wyświetlany w kinach.

Trzewna funkcja narracyjna Elegance Bratton Inspekcja – który grał na tegorocznym festiwalu filmowym w Nowym Jorku i właśnie miał swoją kinową premierę dzisiaj (18 listopada) – to historia syna, który desperacko pragnie zadowolić matkę. Opierając się na swoim prawdziwym doświadczeniu wstąpienia do piechoty morskiej w 2000 roku, Bratton tworzy historię zarówno boleśnie osobistą, jak i głęboko relatywną.

Po pięciu latach bezdomności młody Ellis French (Jeremy Pope) zbiera swoje skromne rzeczy i wraca do domu swojej matki Inez (Gabrielle Union). W tle słychać kazania religijne, które odbijają się echem w pokoju, wypełniając ciszę między matką a synem. Ellis jest tam, aby odebrać jego akt urodzenia, ale ma też nadzieję, że jego matka poczuje empatię dla jego trudnej sytuacji, widząc go po tak długim czasie. Jednak kiedy mówi jej, że planuje wstąpić do piechoty morskiej, szydzi, powołując się na jego homoseksualizm jako oczywistą przeszkodę w akceptacji. Ellis przyjmuje te komentarze ze spokojem, okazując cierpliwość i zrozumienie wykraczające poza jego wiek. Słyszał to wszystko już wcześniej. W końcu Inez wręcza mu akt urodzenia z ostrzeżeniem: „Wróć synu, którego urodziłam”.

Warto przeczytać!  Ghostface Killer (nie ten) przybywa do Nowego Jorku w zwiastunie „Scream VI”.

Inez jest jak wiele homofobicznych matek, które widzieliśmy wcześniej, na ekranie iw prawdziwym życiu. W społeczeństwie poświęconym brutalnemu niszczeniu religii i przyjmowaniu nauk o miłości i przebaczeniu oraz wykorzystywaniu ich jako narzędzi nienawiści i społecznego odrzucenia, okazuje się, że najbardziej pobożni są często najbardziej przerażający. Oczywiście Ellis nie może przestać być gejem, a odmowa uznania i zaakceptowania przez matkę doprowadza go do czegoś ekstremalnego. Szkolenie morskie nie jest dla osób o słabym sercu, a kiedy Ellis przybywa na obóz dla rekrutów, natychmiast zostaje zbesztany pytaniami o jego seksualność. „Czy jesteś komunistą? Czy jesteś homoseksualistą? Leland Laws (Bokeem Woodbine) pyta Ellisa (teraz zwraca się do niego po nazwisku), wykrzykując słowa prosto w jego twarz. Chociaż mówi „nie”, prawda wkrótce wychodzi na jaw, a brutalność obozu dla rekrutów szybko staje się sadystycznym koszmarem, ponieważ Laws i jego ulubiony rekrut Laurence Harvey (McCaul Lombardi) znęcają się nad francuskim zarówno psychicznie, jak i fizycznie.

Ale niezależnie od tego, co w niego rzucają, francuski się trzyma, podczas gdy on zmaga się z popędami seksualnymi, które przenoszą go do erotycznego świata fantazji, w którym w końcu może być sobą. Ścieżka dźwiękowa, napisana przez ukochaną eksperymentalną grupę popową Animal Collective, jest odpowiednio senna, tworząc emocjonalny pejzaż dźwiękowy dla wewnętrznych pragnień Frencha. W centrum jego fantazji znajduje się łagodny i silny Rosales (Raúl Castillo), który przeciwdziała brutalności Lawsa. Rosales jest miła dla Francuzów, a młody rekrut odwzajemnia się cichą czułością. W przypadku braku miłości rodzicielskiej, French poświęca swoją energię na bycie emocjonalnie dostępnym dla otaczających go mężczyzn. Jego działania są instynktowne, ręce poruszają się szybciej niż mózg. W tych scenach jest napięcie – w każdej chwili inny oficer lub rekrut może zobaczyć, jak dotyka innego mężczyzny. Ale French jest odważny, bardziej troszczy się o swobodne dawanie wsparcia innym, czego jego matka zawsze mu odmawiała.

Warto przeczytać!  Nas kontynuuje jeden z najlepszych występów w swojej karierze z Kings Disease III

French wykazuje coś, co można określić jedynie mianem radykalnego optymizmu. Naprawdę wierzy, że życzliwość i cierpliwość mają uzdrawiającą moc, nawet w opresyjnym, hiper-męskim środowisku obozu dla rekrutów. Trudno jednak stwierdzić, skąd bierze się ta święta cierpliwość. Jak często widzimy człowieka tak doszczętnie pobitego przez świat, który wciąż ma tyle nadziei? Jako widz zastanawiałem się, co sprawiło, że French (a co za tym idzie, Bratton) tak dobrze się zaadaptował w obliczu ciągłych przeciwności losu. Niezwykły jest sposób, w jaki gra Pope’a utrzymuje francuski w rzeczywistości, równoważąc jego stoicyzm, wrzący wewnętrzny niepokój i erotyczne pragnienia.

Pomimo szerzącej się homofobii, Inspekcja jest niewątpliwie filmem queerowym. Zdjęcia Lachlana Milne’a oddają cześć męskiej formie, czerpiąc wskazówki z filmu Claire Denis o złożoności męskich relacji, Dobra robota. W filmie wyczuwalne jest napięcie między atrakcyjnością żołnierzy piechoty morskiej a świadomością, że używają swoich ciał do brutalnego traktowania innych. French jest w jednej sekundzie podniecony przez innych rekrutów, aw następnej pokonany przez nich. Ta śmiała równowaga przyjemności i bólu sprawia, że ​​film Brattona jest skomplikowanym i ekscytującym przeżyciem narracyjnym. Ani gloryfikowanie, ani jawna krytyka wojska, Inspekcja zamiast tego przedstawia rzeczowe przedstawienie uprzedzeń, mizoginii i mentalności stada piechoty morskiej.

Warto przeczytać!  Marvel koronowany na najbardziej nagradzaną franczyzę filmową, ujawnia nowe badanie

Niezainteresowany komentarzami społecznymi, Bratton przedstawia nam migawkę z bardzo trudnego okresu w swoim życiu i prosi, byśmy dali świadectwo bez osądzania. Ostatecznie, mimo przeciwności losu, film jest optymistyczny. Inspekcja to opowieść o traumie i sposobach radzenia sobie bez zasobów i miękkiego miejsca do lądowania. Na swojej drodze do odnalezienia siebie, French znosi fizyczne i emocjonalne znęcanie się. To nie są rzeczy, które musiały mu się przytrafić, ale jego skłonności do radykalnej miłości i akceptacji pozwalają mu wznieść się ponad otaczającą go bigoterię. Jest coś pięknego w historii, która naprawdę wierzy, że lepszy świat jest możliwy, bez złudzeń co do bólu, który często towarzyszy temu procesowi.